Strona Domowa Rodziny Mniszek Tchorznickich

Aleksander Mniszek Tchorznicki

Tygodnik Ilustrowany – rok 1903 nr 1 strona 18

Nowi Senatorowie Austryi

Parlament austryacki, czyli t. z w. Rada państwa w Wiedniu, składa się z dwóch Izby posłów czyli członków wybieranych przez zastępy wyborców, i Izby wyższej (tyle co we Francyi senat, w Anglii Izba lordów, a na Węgrzech Izba magnatów). Członków tej ostatniej Izby mianuje cesarz austryacki, nadając prawo zasiadania w tej Izbie albo dziedzicznie pewnym rodzinom, w których prawo to przechodzi z ojca na najstarszego syna i t. d., albo też dożywotnio, powołując do Izby panów wybitne osobistości ze świata politycznego, przemysłowego, urzędowego, literackiego i t. d. Nadto zasiadają w tej Izbie wszyscy arcyksiążęta pełnoletni (t. j. którzy ukończyli lat 18-ie, oraz wszyscy arcybiskupi i niektórzy inni dostojnicy kościelni, n p. książę biskup krakowski (oprócz trzech arcybiskupów lwowskich: obrządków rz. kat., gr. kat. i rom. kat.) Świeżo powołanych zostało 27 nowo mianowanych członków do Izby panów. W tej liczbie jest pięciu z Galicyi: Są to: znakomity pisarz, historyk sztuki, konserwator zabytków, znawca sztuk pięknych i poprzedni redaktor Gazety lwowskiej, p. Władysław Łoziński, znany dobrze czytelnikom Tygodnika (w r. z. Zamieszczoną był w piśmie naszem obszerną opis wspaniałych zbiorów d-ra Łozińskiego z zakresu dawnej sztuki w Polsce); dalej dr. Aleksander Mniszek Tchorznicki, prezydent wyższego Sądu kraj. we Lwowie, arbiter polski w sądzie polubownym o Morskie Oko, ktorego zasługi w tym kierunku ma społeczeństwo nasze jeszcze świeżo w pamięci; następnie dr. Władysław Kraiński, prezes gal. Towarzystwa Kredytowego ziemskiego, wybitny ekonomista o szerokim poglądzie, polityk i fachowy rolnik-finansista, a przytem zasłużony obywatel; wreszcie Józef Michałowski, poważany obywatel ziernianin, i Władysław Fedorowicz, zasłużony w zakresie etnografii krajowej i twórca nowego rozwoju w wyrobie kilimków podolskich o wzorach narodowych, ludowych.

Tygodnik Ilustrowany – rok 1903 nr 10 strona 198

Na odbytem w tych dniach walnem zgromadzeniu Towarzystwa prawniczego stwierdzono pomyślny rozwój tej instytucyi i dobre wyniki kasowe. Na przewodniczącego powołano jednogłośnie szefa sądownictwa, dr Aleksandra Tchorznickiego, a na jego zastępcą rektora uniwersytetu, dr Władysława Ochenkowskiego.

Tygodnik Ilustrowany – rok 1910 nr45 strona 912

Uroczystości Chopinowskie we Lwowie.

ALEKSANDER MN1SZEK-TCHORZNICKIADAM KRECHOWIECKISTANISŁAW NIEWIADOMSKIMIECZYSŁAW SOŁTYS Dawno już nie gościł Lwów w swoich murach tylu przybyszów z całej Polski, jak w ostatnich tygodniach. Po licznych zjazdach, które tu, na kresach, miały podwójne znaczenie, w kilka tygodni po imponujących zjazdach techników polskich, górników i t. d., nowe święto, tym razem prawdziwie narodowe święto, hołd, złożony pamięci jednego z najgenialniejszych duchów naszych: setna rocznica urodzin Fryderyka Chopina. Lwów przygotowywał się dawno do jak najlepszego i najokazalszego uczczenia Chopina. Obszerny komitet, na którego czele stanęli: uczeń Mikulego, ekscelencya Aleksander Mniszek-Tchorznicki (prezes), Adam Krechowiecki (wiceprezes), Stanisław Niewiadomski (generalny sekretarz), Mieczysław Sołtys (kierownik artystyczny) i liczni członkowie komitetu, włożyli dużo pracy, energii i zapobiegliwości, ułożyli wykwintny program, zainicyowali „Tydzień Chopina”, złożony z całego szeregu koncertów, w których najwybitniejsi wirtuozi polscy odtworzyli dzieła nieśmiertelnego twórcy „Marsza pogrzebowego”; z uroczystościami temi połączono bardzo ważny w dziejach naszej muzyki „Pierwszy zjazd muzyków polskich”, któremu przewodniczył genialny Ignacy Paderewski.

Obchód właściwy rozpoczął się 23 b. m. uroczystem nabożeństwem, na które przybyli wszyscy dostojnicy, prezydyum miasta, mnóstwo przedstawicieli świata artystycznego i tłumy publiczności. Prześliczne kazanie wygłosił ks. biskup Bandurski, podczas nabożeństwa śpiewały połączone chóry towarzystw pod kierunkiem Sołtysa pieśni kompozytorów polskich. Podniosłe przemówienia wygłosili: dr. A. Mniszek-Tchorznicki, Stanisław Tarnowski i Ignacy Paderewski.

Pod tem wrażeniem pozostaje zresztą cały Lwów, który z miast galicyjskich najwięcej kultywuje muzykę polską, najgłębiej czci Chopina; to też ten „Tydzień Chopina” jest jakby odetchnieniem, manifestacyjną uroczystością narodową, dniem radosnym na horyzoncie walk, jakie tu co krok, codziennie niemal staczać naokoło musimy. Ożywienie i wesele panuje w sercach wszystkich, wszyscy gorący biorą udział w hołdzie geniuszowi muzyki polskiej - Lwów otworzył na oścież bramy grodu serca swojego.

W poniedziałek odbyło się pierwsze posiedzenie zjazdu muzyków polskich pod przewodnictwem Paderewskiego; na posiedzeniu tem ogłoszono wynik konkursu chopinowskiego: pierwszą nagrodę przyznano sonacie Szymańskiego. Pozatem wygłoszono szereg referatów i załatwiono wiele spraw. Wieczorem odbył się w Filharmonii koncert archaiczny, który doznał olbrzymiego powodzenia; tryumfy święciła Landowska i chory. Szczególnie entuzyastycznie przyjmowano grę Landowskiej na „klawicymbale”, obsypując kwiatami sympatyczną artystkę i wywołując ją nieustannie.

IGNACY PADEREWSKIA potem co dnia cały szereg koncertów przepysznych, o których trzebaby chyba specyalny, obszerny, nie mieszczący się w ramach pisma tygodniowego, artykuł napisać. W chwili, kiedy to kreślę, odbywają się posiedzenia zjazdu muzyków polskich i nowopowstałego towarzystwa „Kultu Fr. Chopina”, o czem doniosę w przyszłym zeszycie Tygodnika, gdyż wyniki prac tych jeszcze nie są znane.

Pięknym uroczystościom chopinowskim niemało blasku dodała jedna z najczcigodniejszych obecnie postaci w Polsce: Ignacy Paderewski który tak gorący udział bierze w święcie chopinowskiem. Lwów dobrze to zrozumiał, a chcąc skorzystać ze szczęśliwej okoliczności, iż niezapomniany fundator pomnika grunwaldzkiego bawi w jego murach, aby go uczcić jako dobrego syna Polski, zamianował go na uroczystem posiedzeniu Rady miejskiej obywatelem honorowym miasta Lwowa. Akt, który wręczono Paderewskiemu, brzmi, jak następuje:

Dostojny Panie !
Wita Cię w murach swoich prastary gród i wita Cię ziemia lwowska - wielkiego mistrza tonów i wielkiego obywatela. Bo jesteś jakoby z rodu ojców naszych i dziadów: w boskie tony wiekuistej sztuki wsłuchanym i twardo po ziemi stąpającym mężem Tak oni w ton uderzali lutni, strojnej sielanką Zimorowiczów i Szymonowicza - a za chwilę pełno ich było na murach i basztach miejskich wśród szczęku oręża. Wieniec laurowy posiedli i wieniec obywatelskiej zasługi—tak jak je Ty, za dni naszych, odzierżyłeś, dostojny Panie. Więc Cię witamy w grodzie naszym I na tym skrawku Rzeczypospolitej, boś kwiatem dnia dzisiejszego, i surmą grzmiącą hasłami wspólnej pracy - boś sławę naszego imienia rozniósł po świecie szerokim, a w kraju świecisz blaskiem niepożytej zasługi i patryotyzmu - boś wzorem obywatelskiej ofiarności, a czar nam niesiesz sztuki niedościgłej i twarde słowa obowiązku narodowego. Tak Cię witamy, jako dobrego syna, którym raduje się Macierz Ojczyzna.
We Lwowie, dnia 26 października 1910 r.
Rada król. stół. m. Lwowa

Chwila wręczenia Ignacemu Paderewskiemu przez prezydenta Ciuchcińskiego dyplomu obywatelstwa honorowego miasta Lwowa, w wielkiej sali ratuszowej.Wzruszająca, podniosła była to chwila, kiedy akt ten piękny wręczał prezydent miasta, Ciuchciński, wzruszonemu do łez Paderewskiemu, który dziękował w prostych, cudnych słowach za ten zaszczyt, spadający na niego - jak się wyraził -niespodzianie i niezasłużenie.

Serdeczną owacyę urządziła również publiczność Paderewskiemu w teatrze na przedstawieniu jego „Manru”.

Sobotni, ostatni wielki koncert w Filharmonii, a potem wspólna uczta w Kole literackim, na której raz jeszcze przemawiał Paderewski (z wrodzoną sobie skromnością wyrażając zdziwienie z powodu składanych mu hołdów) i—„do widzenia za dwa lata!”

Uroczystości chopinowskie, które potrwają cały tydzień, to znowu jeden z pięknych okresów w życiu Lwowa, tej „wschodniej stolicy” Polski, która już nie jeden raz okazała, że umie pamiętać i czcić godnie świętości narodowe i ich przedstawicieli, uchyla czoła przed geniuszem, umie uznać cnoty obywatela. Dał tego wymowny wyraz w urządzeniu uroczystości chopinowskich i w owacyi dla Paderewskiego.

Piękne, krzepiące dni!... Oby pamięć o ich przejściu była otuchą i wzmocnieniem myśli narodowej tu na tej strażnicy kresowej Rzeczypospolitej, gdzie jej najwięcej potrzeba!

Osoby

 

Sprawy

 

Translate this page:

Webdesign service by Sarkis. Outsourcing by FreelanceWebmarket.